Jak bezpiecznie przechowywać klucze prywatne.

Jedną z największych zalet Bitcoina jest to, że jego posiadacze nie są skazani na łaskę i niełaskę banków, są odporni na przekręty sektora finansowego, bankructwa banków i krajów, polityczne rozgrywki, kontrolę kapitału. Grecy boleśnie przekonali się rok temu, że ich pieniądze w bankach są tylko wirtualnym zapisem i w razie kryzysu bank może wydzielać swym klientom tyle pieniędzy ile uzna za stosowne. Klient wpłacający pieniądze do banku traci nad nimi kontrolę. Musi mu zaufać, że ten odda mu je w razie potrzeby. Posiadacze bitcoinów sami są dla siebie bankami. Mają klucze, które umożliwiają dostęp do swoich bitcoinów bez pytania nikogo o zgodę, bez limitów, cenzury i z groszowymi opłatami za transakcje.

Czytaj dalej Jak bezpiecznie przechowywać klucze prywatne.

Przeglądarka ze zintegrowanym portfelem Bitcoin oraz sposób na transakcje 0-conf.

AdBlock staje się coraz większym problemem dla właścicieli stron internetowych oraz innych twórców działających w sieci. Trudno się zresztą dziwić, że z AdBlocka korzysta coraz więcej osób, skoro reklamy stały się tak natrętne i wszechobecne, że wywołują coraz większą irytację. Mnie do AdBlocka przekonała ostatecznie jakaś głośna reklama na pół strony, którą aby zamknąć, musiałem najpierw szukać sprytnie ukrytego znaczka „X”, a potem ścigać go po całym ekranie zanim udało się go złapać.

Czytaj dalej Przeglądarka ze zintegrowanym portfelem Bitcoin oraz sposób na transakcje 0-conf.

Komputery kwantowe zagrożeniem dla Bitcoina?

Często słyszałem argument, że komputery kwantowe ostatecznie zakończą krótki żywot Bitcoina i innych kryptowalut. Nie wiemy, kiedy się pojawią, choć są przecieki , że amerykańska NSA od jakiegoś czasu nad nim pracuje. Powstanie pierwszego komputera kwantowego przewiduje za ok. 30-40 lat, choć optymistyczne prognozy mówią o 10 latach.

Czytaj dalej Komputery kwantowe zagrożeniem dla Bitcoina?

Chińscy minerzy pozostaną przy Bitcoin Core.

Jeff Garzik spotkał się w Pekinie z przedstawicielami minerów, giełd i innych chińskich firm związanych z Bitcoinem aby przekonać ich do przejścia na Bitcoin Classic. Jednak poza zwiększeniem limitu do 2 MB nie był w stanie zadowalająco odpowiedzieć na pytania o kierunek przyszłych zmian, mających na celu poprawienie skalowania Bitcoina. Poza tym minerzy przestraszyli się propozycji jednego z deweloperów Bitcoin Core, aby zmienić algorytm kopania, co praktycznie wyeliminowałoby wszystkie firmy kopiące, a ich sprzęt stałby się bezużyteczny. Propozycja została odrzucona i pozostali deweloperzy uznali, że aby zmienić algorytm kopania musiałoby zajść coś, co zagroziłoby całej idei Bitcoina – czyli np. całkowita centralizacja miningu. Sam pomysłodawca tej propozycji (Luke Dashjr) określił ją jako możliwość ukarania nielojalnych minerów

Czytaj dalej Chińscy minerzy pozostaną przy Bitcoin Core.

Chiny planują wprowadzenie cyfrowej waluty.

Dziś Ludowy Bank Chin – chiński bank centralny wydał oświadczenie entuzjastycznie odnoszące się do możliwości wprowadzenia cyfrowej waluty i wymienia korzyści, jakie dzięki temu odniesie gospodarka. Link do tłumaczenia na angielski.W oświadczeniu wspomniano o specjalnym zespole, który od 2014 roku badał potencjalny wpływ cyfrowej waluty na ekonomię, system finansowy i prawny. Pierwsze wyniki prac zespołu wskazują pozytywne znaczenie praktyczne oraz dalekosiężne znaczenie historyczne.

Czytaj dalej Chiny planują wprowadzenie cyfrowej waluty.

Bitcoin Core vs Bitcoin Classic

Bitcoin Classic przyciągnął ponad 70% poparcia minerów (liczonego w hashrate). Hard fork jest planowany, gdy minimum 75% minerów przejdzie na Bitcoin Classic. Okazuje się jednak, że te ponad 70% poparcia wcale nie jest takie pewne. BitFury, jako jedna z pierwszych kopalni ogłosiła poparcie dla podniesienia limitu bloku do 2 MB, ale potem współzałożyciel BitFury opublikował na swoim blogu dość nieoczekiwany post, w którym skrytykował poprzednika Bitcoin Classic – BitcoinXT i praktycznie zgodził się z wszystkim, co mówią deweloperzy Core. Wywołało to konsternację na reddicie i zauważono, że tak naprawdę BitFury ogłosił tylko, że jest gotowy do przejścia na Bitcoin Classic, jeśli dojdzie do hard forka. BitFury niedawno zainwestował 100 milionów dolarów w nową kopalnię z chipami ASIC 16 nm i hard fork mógłby rzeczywiście nie być mu na rękę, bo oznaczałby zamieszanie, spadek ceny Bitcoina i spadek dochodu z kopania. Szczególnie, że akurat ten hard fork jest bardzo kontrowersyjny.
Społeczność z  reddit.com/r/bitcoin zaczęła coraz bardziej popierać deweloperów Core, którzy z kolei zagrozili odejściem od prac nad Bitcoinem, jeśli dojdzie do hard forka. Drugą opcją, jakiej nie wykluczyli byłoby kontynuowanie pracy nad Bitcoin Core i zmiana algorytmu kopania, co spowodowałoby istnienie obok siebie dwóch wersji Bitcoina, korzystających z tego samego blockchaina aż do momentu forka. Wydaje się, że uzytkownicy powinni wtedy pójść za większością, ale wojna między dwoma grupami jest już tak ostra, że może dojść do trwałego rozdzielenia się Bitcoina na dwie części i spadek ceny obydwu alternatywnych wersji. Jeśli deweloperzy pozostaną przy Bitcoin Core to okaże się, że ta wersja będzie rozwijała się znacznie szybciej (przy ostatniej wersji Core miało swój udział ok. 40 deweloperów, a wsparcie dla Classica wyraziło na razie jedynie 5 niezbyt znanych). Bitcoin Classic na razie nie opublikował kodu i istnieje podejrzenie, że poza podniesieniem limitu bloku nic więcej nie mają do zaoferowania. Core ma plan prac na cały rok https://bitcoin.org/en/bitcoin-core/capacity-increases-faq i całkiem możliwe, że do końca roku zacznie działać Lightning Network, która ma ostatecznie rozwiązać problem skalowania Bitcoina. Bez sieci Lightning,  Bitcoin musiałby mieć wielkość bloku aż 8 GB, aby zrównać się ilością transakcji z Visą (47 tysięcy na sekundę). Najlepszy dla wszystkich byłby kompromis i równoczesny hard fork Core i Classic (oba klienty podnoszą limit do 2 MB), dzięki czemu Bitcoin działałby bez przeszkód na obydwu alternatywnych klientach. Wydaje się, że hard fork nie nastąpi szybciej niż za pół roku. Jest jeszcze czas na rozmowy, choć postawa deweloperów Core wydaje się nieprzejednana, a społeczność /r/bitcoin coraz bardziej niechętnie patrzy na Classica, w przeciwieństwie do konkurencyjnego forum /r/btc.

Mike Hearn uderza w Bitcoina

W piątek 15 stycznia Mike Hearn opublikował artykuł, w którym oświadczył, że „eksperyment Bitcoin” nie udał się. Bitcoin zawiódł, ponieważ zawiodła społeczność. Chodzi o ciągnący się od sierpnia konflikt o zwiększenie limitu bloku. Mike Hearn wraz z Gavinem Andresenem wypuścili alternatywnego klienta BitcoinXT, który w styczniu miał podnieść limit bloku do 8 MB i podwajać go co 2 lata, jeśli minerzy będą wykopywać w tym czasie co najmniej 75% wszystkich bloków jako bloki XT.
Spowodowało to wtedy gwałtowną, mieszaną reakcję społeczności. Jedna część przyjęła to entuzjastycznie, gdyż zwiększenie bloku zwiększyłoby liczbę transakcji, jakie mogłyby być wykonywane w sieci Bitcoin – obecnie jest to jedynie 3-7 transakcji na sekundę. Szybkie tempo wzrostu limitu bloku dawało nadzieję na to, że Bitcoin szybko dogoni gigantów – takich jak PayPal czy sieć Visa i będzie mógł być prawdziwie globalną i powszechną walutą. Przeciwnicy – w tym większość deweloperów – odebrali pojawienie się BitcoinXT i wyznaczenie na styczeń 2016 roku zwiększenia limitu bloku jako szantaż i próbę rozbicia społeczności na dwie części. Oczywiście media podchwyciły konflikt i ogłoszono, że Bitcoin podzieli się na dwie części. Spowodowało to gwałtowną obniżkę ceny (tak jak obecnie artykuł Hearna). Mimo początkowego entuzjazmu na reddicie okazało się, że większość użytkowników używa oficjalnego klienta Bitcoin Core i liczba węzłów XT doszła maksymalnie do kilkunastu procent. BitcoinaXT wsparły duże firmy np. Coinbase, a także F2Pool, jednak reszta kopaczy podeszła do niego z rezerwą, a potem odrzuciła pomysł na tak szybkie podnoszenie limitu bloku jako zbyt rewolucyjny.
Deweloperzy Core zajęli pozycję zdecydowanego sprzeciwu. Dowodzili, że

  • blockchain nie nadaje się do szybkiego skalowania (rozwiązaniem skalowania Bitcoina miała być Lightning Network, nad którą pracowała część deweloperów Core pracujących dla Blockstream.
  • zwiększenie limitu jest przedwczesne i niebezpieczne, ponieważ konieczny byłby „hard fork”, a więc wszystkie stare klienty Bitcoin stałyby się niekompatybilne z nowym klientem. Mogłoby to spowodować np. straty finansowe osób, które nie byłyby świadome konieczności uaktualnienia klienta.
  • zwiększenie limitu spowoduje, że blockchain będzie rozrastał się jeszcze szybciej, a klient Core będzie wymagał  większej przepustowości sieci do działania. Coraz mniej osób będzie mogło sobie pozwolić na uruchomienia w domu pełnego węzła sieci, ich liczba spadnie, a więc sieć stanie się scentralizowana (tylko najwięksi będą w stanie utrzymywać pełny węzeł). Sieć w rękach największych to także możliwość cenzurowania ruchu w sieci Bitcoin i koniec idei Bitcoina jako zdecentralizowanej waluty.

Wraz z kontratakiem deweloperów Core na forum reddit zaczęło się cenzurowanie postów dotyczących BitcoinXT. Theymos (moderator subredditu /r/bitcoin) uznał, że BitcoinXT jest niekompatybilny z Bitcoin Core, a więc nie jest Bitcoinem, dlatego agitację za nim uważa za spam. Podgrzało to atmosferę jeszcze bardziej. Konflikt trwał cały czas. ale stawało się jasne, że nie ma szans na hard fork w styczniu. Wtedy pojawiła się zapowiedź Bitcoin Classic – klient miał zrealizować małe podniesienie limitu – do 2 MB. Deweloperzy Core znów przypuścili kontratak, oskarżając twórców, że samą nazwą „Classic” chcą zmylić nowych użytkowników, którzy będą myśleli, że właśnie „Classic” jest tym oficjalnym klientem.
Wtedy pojawił się artykuł Hearna. Napisał, że kończy z Bitcoinem i wszystkie sprzedał, ponieważ jest pewien jego upadku. Artykuł zbiegł się z konferencją R3CEV, na której dyskutowano zastosowanie blockchaina w bankowości. Okazało się, że niektórzy uczestnicy wiedzieli, że artykuł wkrótce się ukaże – jeden z uczestników w czasie przemowy powiedział, że „wkrótce ukaże się artykuł Mike’a Hearna, w którym zrywa z Bitcoinem, gdyż jest przekonany, że Bitcoin jest nieudanym eksperymentem, ale technologia blockchain może zostać od niego oddzielona, a nawet musi aby dobrze działała”. Pierwszym skutkiem była wyprzedaż i szok w społeczności Bitcoin. Hearn, będący legendą Bitcoina teraz zatrudniony przez bankowców i działający przeciw Bitcoinowi został uznany za zdrajcę, a jego wnioski nawet przez Gavina Andresena za zbyt pesymistyczne. Jednak nieoczekiwanym zwycięzcą całego zamieszania stał się nowy klient Bitcoin Classic, którego wsparcie zadeklarowało już ponad 70% minerów i większość dużych firm bitcoinowych. Deweloperzy Core na razie milczą, jak gdyby nigdy nic zapowiedziano kolejne wydanie Bitcoin Core. Jeśli nie dojdzie do porozumienia może się okazać, że firmy i minerzy przeforsują używanie niekompatybilnego Bitcoin Classic, natomiast deweloperzy nadal będą rozwijać Core. Core będzie rozwijało się szybciej (większa ilość deweloperów cały czas zaangażowana w prace), a Classic utknie. Hard fork spowoduje rozejście się obu wersji blockchaina w swoją stronę i Bitcoin podzieli się, co może spowodować prawdziwe zamieszanie i wojnę o to, która wersja jest tym „prawdziwym Bitcoinem”. Czas wyłoni zwycięzcę. Osobiście mam nadzieję na porozumienie i hard fork dokonany przez Core, co byłoby też wyrazem, że deweloperzy Core słuchają społeczności i biorą zdanie użytkowników pod uwagę. Do tej pory byli nieustępliwi. Kwestie techniczne były najważniejsze